niedzielni przy patelni - bułeczki z cebulą i czosnkiem

Ja to muszę mieć wszystko poukładane, na blogu również. Jeden cykl, myślę że miesięczny, to wpisy inspiracyjno - aranżacyjne. Drugi ma być kulinarny i o ile czas pozwoli cotygodniowy. Niedzielni, bo w niedzielę mamy zazwyczaj więcej czasu i często też przygotowujemy bardziej wykwintne dania niż na co dzień. A ja dziś niedzielnie chcę Was uraczyć bułeczkami własnej roboty. Proste i niedrogie.





BUŁECZKI  Z  CEBULĄ  I  CZOSNKIEM


  • 6 szklanek mąki krupczatki
  • 200 ml mleka
  • 200 ml maślanki
  • 200 ml oliwy
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki vegety
  • 2 łyżeczki curry
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka soli

Sól i sodę mieszamy z mąką. Dodajemy: oliwę, mleko i maślankę. Zarabiamy ciasto tak, aby miało konsystencję ciasta na pierogi. Zostawiamy na godzinkę w ciepłym miejscu. Cebulę i czosnek drobniutko kroimy, dodajemy gałkę, curry, vegetę i smażymy. Gdy ostygnie dodajemy to wszystko do ciasta, mieszamy i zarabiamy jeszcze raz. Formujemy z ciasta średniej wielkości kulki i układamy na blasze wyłożonej  papierem do pieczenia. Pieczemy 35 minut w temperaturze 190 stopni. Po ostygnięciu bułeczki trzymamy w folii lub w pojemniku.



bułki zrobione samemu


Czytaj dalej

pastelelovepastele

Jak sobie ktoś poradził z tytułem posta to gratuluję :) Uwielbiam pastele, jako kolor ale i jako materiał, produkt z ogromem możliwości. Efekty jakie można uzyskać rozchodzą się szerokim wachlarzem od rysunku aż po malarstwo, więc ich często używam.
Już niedługo walentynkowe szaleństwo, więc i tu nie może zabraknąć czegoś w temacie. Na szybko i z brakiem staranności powstały takie skromne walentynki. Kolory wcale nie miłosne, raczej takie jesienne.








kartka na walentynki


Trochę brokatu, cekiny, batikowe serce, ale przede wszystkim pastele. I tektura.


Czytaj dalej

w kolorze blue

Mam taki pomysł - plan taki : zamierzam wrzucać cyklicznie, tak minimum raz w miesiącu, garść inspiracji. Tak wiem, takich blogów z całą masą linków do ciekawych stron z wnętrzami, aranżacjami itp. jest ogrom. Ale mnie to zupełnie nie przeszkadza, tu też znajdzie się na to miejsce, a że kolejne w sieci no to co. Przecież mogę trafić na coś, na co nikt inny nie trafił, a może będę na targach lub wystawie na której inni nie byli? No i najważniejsze - mnie przecież co innego się podoba niż wielu pozostałym czytelnikom, więc niby tych wpisów aranżacyjno- wnętrzarskich jest w sieci dużo, to jednak różnią się od siebie i inspirują, każdy na swój sposób. A ponieważ mamy zimę zaczniemy trochę lodowato: dziś trochę bieli i błękitów.

















dizajn decor









































Czytaj dalej