pastelelovepastele

Jak sobie ktoś poradził z tytułem posta to gratuluję :) Uwielbiam pastele, jako kolor ale i jako materiał, produkt z ogromem możliwości. Efekty jakie można uzyskać rozchodzą się szerokim wachlarzem od rysunku aż po malarstwo, więc ich często używam.
Już niedługo walentynkowe szaleństwo, więc i tu nie może zabraknąć czegoś w temacie. Na szybko i z brakiem staranności powstały takie skromne walentynki. Kolory wcale nie miłosne, raczej takie jesienne.








kartka na walentynki


Trochę brokatu, cekiny, batikowe serce, ale przede wszystkim pastele. I tektura.


Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Też lubię pastele - to wbrew pozorom trudna technika :) .
    Można je rozmazywać palcami ...
    Przypominają mi trochę akwarele ...Pastelowe kolory są bezpieczne i ... przytulne :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też je uwielbiam i jestem niezmiernie wdzięczna mojemu nauczycielowi z gimnazjum, że zamiast farb plakatowych wymuszał na rodzicach zakup dzieciakom właśnie takiej paczki pasteli! Podobają mi się Twoje kartki - lubię takie melancholijne kolory i sowy!:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię pastele a w malowaniu najbardziej olejne (suche trochę mnie:)). Kartki pełne uroku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe kartki, zwłaszcza mnie oczarowały ptaszki......
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pastele? sa najpiękniejsze ! Ptaszory na kartkach przecudne :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznosci ! Przepiekne :-) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń